Od 8 lipca 2026 roku inspektorzy pracy zyskują nowe uprawnienia. Zamiast wznaczania procesów sądowych, mogą teraz samodzielnie wyrazem decyzji administracyjnej przekształcić umowę cywilnoprawną w umowę o pracę. Procedura będzie przebiegać dwuetapowo: inspektor wezwie pracodawcę do usunięcia naruszeń, a w przypadku nieposłuszeństwa okręgowy inspektor wydaje wiążącą decyzję.

Zmiana oznacza znaczący wzrost ryzyka dla firm. Dotychczas przekształcenie umowy wymagało wytoczenia powództwa przed sądem pracy, co potrafiło trwać lata. Teraz procedura może być znacznie szybsza, a liczba kontroli spodziewana jest wzrosnąć. Dodatkowo niepewność wprowadza odwołanie szefa PIP Marcina Staneckiego, który zapowiadał rozsądne wdrażanie nowych przepisów. Jego następca może zastosować bardziej intensywne podejście.

Kriteria oceny, czy relacja to faktycznie zatrudnienie, nie są nowe — sądy wyrabiały je przez lata. PIP będzie sprawdzać głównie trzy cechy: kierownictwo i podporządkowanie, osobiste świadczenie pracy oraz ryzyko pracodawcy. Decydujące będzie to, czy pracownik ma realną swobodę w organizowaniu pracy, a nie sama forma umowy.

Co to oznacza dla Ciebie

  • Jeśli zatrudniasz osoby na umowach cywilnoprawnych, przeprowadź natychmiast audyt — weryfikuj zarówno zapisy umów, jak i codzienną praktykę współpracy

  • Upewnij się, że zleceniobiorcy mają rzeczywistą niezależność: mogą pracować dla konkurencji, sami organizują czas i sposób pracy, ponoszą ryzyko gospodarcze

  • Przygotuj się na wyższą intensywność kontroli PIP — sankcje za naruszenia to przefakturowanie składek ZUS do pięciu lat wstecz oraz znaczące kary


Źródło: Zero.pl