Z raportu "Daily Telegraph" wynika, że doszło do masowego wycieku danych logowania pracowników brytyjskich urzędów, MSZ i instytucji obsługujących infrastrukturę krytyczną. Przejęte hasła i loginy są oferowane na ciemnej sieci, osiągając ceny przekraczające 40 tysięcy funtów za konto.

Na liście dostępów znalazły się dane pracowników Narodowej Służby Zdrowia (NHS), dostawców energii oraz urzędników samorządowych. Dr Saif Abed, były lekarz NHS i ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, ostrzegł, że taki wyciek może mieć katastrofalne skutki dla bezpieczeństwa pacjentów. Operacja hakerów trwa, grożąc dalszą infiltracją rządowych systemów.

Wśród przyczyn podejrzewa się powiązania hakerów z rosyjskimi strukturami. Szefowa brytyjskiej agencji cyberwywiadu (GCHQ) Anne Keast-Butler ostrzegała w maju 2024 roku, że Rosja coraz częściej zachęca hakerów do ataków na brytyjskie cele. Gazeta powołuje się także na poprzedni atak ransomware na Jaguar Land Rover (sierpień 2024), którzy spowodował straty rzędu 350 milionów dolarów dla firmy.

Należy zaznaczyć, że nie ma bezpośrednich dowodów na oficjalną ingerencję państwa rosyjskiego, jednak brytyjskie agencje bezpieczeństwa obserwują wzrastającą współpracę między Kremlem a grupami hakerów.


Źródło: Zero.pl