Sieć Lidl powiadomiła w połowie lipca klientów sklepu internetowego o wycieku danych. Do incydentu doszło u zewnętrznego dostawcy usług teleinformatycznych, który przetwarzał część informacji o kupujących online.

Wśród przejętych danych znalazły się imiona, nazwiska, numery telefonów, adresy e-mail, daty urodzenia oraz numery klienta. Lidl podkreślił, że hasła, adresy dostawy i rozliczeniowe, a także dane bankowe nie zostały ujawnione. Sama platforma sklepu internetowego nie uległa kompromitacji.

Dostawca usług IT podjął natychmiastowe działania zaradcze, zawiadomił służby i zaangażował ekspertów informatyki śledczej. Lidl powiadomił także właściwy organ nadzorczy ds. ochrony danych osobowych.

Co to oznacza dla Ciebie

  • Jeśli kupiłeś w sklepie online Lidla i otrzymałeś od firmy powiadomienie o wycieku, zwracaj szczególną uwagę na podejrzane wiadomości e-mail, SMS-y i telefony — mogą być próbami phishingu wykorzystującymi Twoje dane

  • Nie klikaj w podejrzane linki ani nie ujawniaj danych w odpowiedzi na niespodziewane kontakty

  • Rozważ sprawdzenie, czy Twoje dane pojawiły się w publicznie dostępnych bazach wycieków poprzez dedykowane narzędzia online


Źródło: Niebezpiecznik