W Bielsku-Białej prokuratura postawiła zarzuty 54-letniemu kierowcy miejskiego autobusu, który w ubiegłą sobotę zaatakował trzy nastoletnie obywatelki Ukrainy. Mężczyzna usłyszał zarzut publicznego znieważenia dziewczynek w wieku 11-13 lat oraz naruszenia nietykalności cielesnej jednej z nich na tle narodowościowym. Podejrzany przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia.

Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej opublikował analizę nagrań z monitoringu autobusu. Wynika z niej, że agresja mężczyzny była całkowicie bezpowodowana. Gdy zwrócił uwagę jednej z dziewczynek, która trzymała nogi na fotelu, natychmiast przesiadła się na inne miejsce. Przez dłuższy czas mężczyzna przyglądał się dziewczynom bez żadnych emocji, a następnie nagle zaczął na nich krzyczeć wulgarnie i kierować groźby o charakterze ksenofobicznym. MZK zaprzeczył krążącym w mediach społecznościowych plotkom o rzekomym prowokowaniu przez nastolatki.

Agresor był zatrudniony w MZK i od dłuższego czasu przebywał na zwolnieniu lekarskim. Spółka zapowiedziała wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych. Wobec mężczyzny zastosowano dozór policji i zakaz kontaktowania się z pokrzywdzonymi.

Co to oznacza dla Ciebie

  • Monitorujesz transmisje z autobusu – nagrania mogą posłużyć jako dowód w ewentualnym procesie

  • Uważaj na dezinformację w mediach społecznościowych – wersje o prowokacji były nieprawdziwe

  • Incydent pokazuje, że incydenty z udziałem obcokrajowców mogą przyciągać manipulacyjne przekazy online


Źródło: Zero.pl