Prokuratura podjęła ostateczną decyzję w sprawie śmierci Macieja Grzegorzewskiego, dyrektora jednego z działów NCBR. Postępowanie zostało prawomocnie umorzone z powodu braku dowodów na to, że do śmierci urzędnika przyczyniły się osoby trzecie. Decyzja stała się ostateczna, ponieważ rodzina zmarłego nie wniosła na nią zażalenia.
Grzegorzewski zaginął 22 czerwca 2025 r. Jego samochód odnaleziono w okolicach starorzecza Wisły w podwarszawskim Józefowie. Trzy dni później z wody wyłowiono ciało 48-latka. Biegli z zakresu medycyny sądowej wskazali utonięcie jako przyczynę śmierci. Analiza telefonu zmarłego oraz dane retencyjne połączeń nie ujawniły żadnych gróźb ani podejrzanych kontaktów.
Sprawa budziła zainteresowanie opinii publicznej, ponieważ dwa miesiące przed zaginięciem Grzegorzewski był przesłuchiwany jako świadek w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości finansowych w NCBR. Chodzi o wielomilionowe dotacje przyznane podmiotom o wątpliwej reputacji, w tym 55 mln zł dla spółki założonej zaledwie 10 dni przed podziałem środków oraz 123 mln zł dla firmy Chime Networks.
Źródło: Zero.pl
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Dodaj pierwszy komentarz.