Zainteresowanie przygotowaniem do kryzysu skłania Polaków do zakupu plecaków ewakuacyjnych dostępnych w handlu. Jednak według eksperta ds. bezpieczeństwa Grzegorza Cieślaka, gotowe zestawy sprzedawane w sieciach handlowych nie spełniają rzeczywistych potrzeb ewakuacyjnych. Swój ekwipunek ekspert przygotował w dwóch plecakach o pojemności 60 i 40 litrów, łącznie ważących około 17 kilogramów dla osoby ważącej 80 kg.
Plecak do spania zawiera termiczne ponczo, wodoodporny pokrowiec na śpiwór, polarową odzież oraz gwizdek, półlitr wody, worek na śmieci i specjalne akcesoria. Drugi plecak przeznaczony na żywność i narzędzia powinien zawierać racje żywnościowe na trzy dni, kompas, mapę, latarkę, radio awaryjne, zapalniczkę, nóż, sznur i podstawowy zestaw medyczny. Osobno, przy pasku, warto nosić apteczkę z opatrunkami uciskowymi, chustą trójkątną, bandażem izraelskim i solą fizjologiczną.
Ekspert podkreśla, że wiele elementów można nabyć taniej niż gotowe zestawy kosztujące około 4 tysięcy złotych. Istotne jest zastąpienie komercyjnych propozycji rzeczywistymi potrzebami — nie aktorstwa ani wygody, ale funkcjonalności w trudnych warunkach.
Co to oznacza dla Ciebie
Plecak ewakuacyjny warto przygotować samodzielnie, wybierając sprzęt odpowiadający rzeczywistym potrzebom, nie zaś gotowe, często niedostosowane zestawy
Podstawowe wyposażenie powinno umożliwić przetrwanie trzech dni bez dostępu do schronienia, z naciskiem na ciepło, orientację i pierwszą pomoc
Warto już teraz zaplanować zawartość plecaka i stopniowo uzupełniać ekwipunek, zamiast czekać na kryzys
Źródło: Fakt
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Dodaj pierwszy komentarz.