Rząd odpowiada po wecie prezydenta. Ma ruszyć program „Polska Zbrojna”

Po wecie prezydenta wobec ustawy o SAFE rząd przeszedł do szybkiej odpowiedzi. W piątek odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Ministrów, podczas którego premier Donald Tusk zapowiedział uruchomienie programu „Polska Zbrojna”.

Szef rządu poinformował, że program ma zostać zrealizowany na podstawie uchwały przyjętej przez Radę Ministrów. Przekaz ze strony rządu był jasny: prezydenckie weto ma utrudnić działanie, ale nie zatrzyma planów związanych z obronnością i modernizacją wojska.

To posiedzenie miało znaczenie nie tylko formalne, ale również polityczne. Rząd chciał pokazać, że po decyzji prezydenta nie zamierza wycofywać się z planów dozbrajania państwa i będzie szukał własnej ścieżki działania. W praktyce oznacza to próbę przeniesienia ciężaru z zawetowanej ustawy na decyzje podejmowane bezpośrednio przez gabinet.

Z perspektywy rządu „Polska Zbrojna” ma być sygnałem ciągłości. Nie chodzi o zaczynanie wszystkiego od nowa, ale o utrzymanie tempa działań mimo politycznej blokady. W tle pozostaje argument, że obecna sytuacja międzynarodowa nie daje dużego pola do opóźnień w finansowaniu bezpieczeństwa.

Szybko pojawiła się jednak krytyka ze strony otoczenia prezydenta. Według przedstawicieli Pałacu Prezydenckiego próba uruchomienia takiego programu w drodze uchwały może budzić poważne wątpliwości prawne i wyglądać jak obchodzenie prezydenckiego weta. To sprawia, że spór dotyczy już nie tylko pieniędzy na obronność, ale też granic kompetencji rządu i głowy państwa.

Piątkowe posiedzenie rządu było więc czymś więcej niż tylko techniczną odpowiedzią na weto. Stało się kolejnym etapem politycznego starcia o to, kto i w jaki sposób ma dziś decydować o bezpieczeństwie państwa.