Polska wraz z Włochami, Czechami, Słowacją, Węgrami, Rumunią, Bułgarią, Estonią, Grecją i Cyprem zaapelowała do Komisji Europejskiej o reformę systemu ETS (handel emisjami CO2). List z postulatami koalicji przekazała minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska. Dziesięć krajów stanowi tzw. mniejszość blokującą w Radzie UE, co wzmacnia ich pozycję negocjacyjną.

Państwa domagają się bardziej realistycznej ścieżki redukcji emisji, wskazując, że obecne tempo wzrostu cen uprawnień do emisji generuje dodatkowe koszty dla przedsiębiorstw. Polska proponuje ograniczenie corocznego zmniejszania liczby uprawnień do 3 procent, podczas gdy obecnie wynosi to 4,4 procent. Koalicja apeluje także o zmianę metodologii wyliczania bezpłatnych uprawnień dla przemysłu oraz uwzględnienie specyfiki poszczególnych krajów przy podziale środków finansowych związanych z ETS.

Krajami zgłaszają też zastrzeżenia do systemu ETS2, który od 2028 roku ma objąć emisje z budynków i transportu. Apel pojawia się tuż przed ogłoszeniem przez Komisję Europejską propozycji zmian w systemie ETS, w których planuje dostosować dostępne uprawnienia dla okresu po 2030 roku.


Źródło: Zero.pl