Andrij Budanow, szef Biura Prezydenta Ukrainy, oświadczył, że napięcia w stosunkach z Polską wkrótce osiągną punkt kulminacyjny. Jako przyczynę wskazał zbliżającą się 11 lipca rocznicę tragedii wołyńskiej i zapowiadane jego zdaniem przez stronę polską działania eskalacyjne.

Budanow podkreślił, że Ukraina nie przyjmie ultimatum z żadnej strony. Zaznaczył, że Kijów nie będzie działać pochopnie, ale odpowie na każdy przejaw nieprzyjaznej polityki. Wyraził nadzieję, że eskalacja prowadzi do deeskalacji, a nie do katastrofy.

Napięcia między Warszawą i Kijowem nasilają się od maja, gdy Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych nazwę Bohaterów UPA. Decyzja ta wywołała krytykę w Polsce, prowadząc do zwrotu odznaczeń państwowych przez obie strony. W lipcu ukraiński parlament uchwalił utworzenie Panteonu Narodowego, co politycy z Warszawy odbierają jako dalszą eskalację sporu historycznego.

Polska uznaje zbrodnie UPA na ludności polskiej za ludobójstwo wołyńskie, podczas gdy w Ukrainie formacje te są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość. Polska i Ukraina pozostają sojusznikami w kontekście bezpieczeństwa europejskiego i wsparcia dla Ukrainy w wojnie z Rosją.


Źródło: Defence24