Stany Zjednoczone przygotowują zmianę polityki handlowej. Globalne 10-procentowe cła, które objęły większość importowanych towarów, wygasają 24 lipca. Biały Dom zapowiada wprowadzenie nowych taryf na poziomie 10–12,5 procent, które będą dotyczyć Wielkiej Brytanii, Japonii, Indii, Tajwanu i Chin.

Równocześnie zapowiadane są bardziej restrykcyjne stawki dla wybranych krajów. Brazylia może stanąć w obliczu 25-procentowych ceł, a państwa europejskie utrzymujące podatek od usług cyfrowych grozi nawet 100-procentowymi taryfami. Podatek na cyfrowe usługi wynosi 2–3 procent między innymi w Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i we Włoszech.

Decyzja ta ma związek z wyrokiem amerykańskiego Sądu Najwyższego z lutego 2026 roku, który uznał poprzednie cła za niezgodne z konstytucją. Administracja opiera się teraz na innej podstawie prawnej – artykule 122 ustawy handlowej z 1974 roku, który pozwala prezydentowi na czasowe cła do 15 procent bez zgody Kongresu. Ta podstawa również została już kwestionowana w sądzie.

Co to oznacza dla Ciebie

  • Większość sprowadzanych towarów, od elektroniki po artykuły codziennego użytku, może być droższa w wyniku ceł na import

  • Przedsiębiorstwa uzależnione od importowanych komponentów mogą mieć trudności z utrzymaniem cen i rentowności

  • Polska, jako członek Unii Europejskiej, może być objęta nowymi taryfami, szczególnie jeśli będzie rozważać podatek od usług cyfrowych


Źródło: OKO.press